Dentysta i emocje Miliona :)

Wracamy dzisiaj od dentysty, po półrocznej przerwie. Mieliśmy być miesiąc wcześniej ale przez choróbska niestety odwołaliśmy wcześniejszą wizytę. Jak się okazało Milion ma wszystkie ząbki zdrowe, Pani dentystka dokonało tylko fluoryzacji i lakierowanie ząbków. Oczywiście zwróciła uwagę, że Milion bardzo ściera ząbki. Górne jedynki i dwójki są takie małe, że gdyby nie szeroki uśmiech mojego dziecka to nie byłoby ich widać. Z racji iż Milion był dzielny, stwierdził, że zasługuje na nagrodę. Jednak prezenty, które wybierał w pierwszym sklepie przekraczały nasz budżet, więc wybraliśmy się do innego sklepu. Co nie obyło się bez złości u Młodego. Wracając 15 km do miejscowości, w której mieszkamy i w której mamy zobaczyć jakąś tańszą nagrodę Milion powiedział: ,,przepraszam, że tak się zachowywałem”, na co ja ,,wiem, że byłeś zły, że nie chciałam Ci kupić tej zabawki, ale naprawdę była za droga”. Po krótkiej chwili mówi: ,,dziękuje, że zabrałaś statek do samochodu, żeby mi się nie nudziło” (zabawka, która dostał od zajączka). Dojeżdżając już do drugiego sklepu, słyszymy, że jedzie karetka na sygnale, na co Milion: ,,dziękuję za zabrałaś mnie tutaj, przynajmniej widzę karetkę”. W sklepie wybrał samochód strażacki, do zbudowania z klocków (koszt 20 zł). Jednak zważywszy na to, że w poprzednim sklepie wchodziły w grę zabawki za ponad 100zł to ta ,,nagroda” to pikuś  :-) To co zaoszczędziliśmy na wizycie, wydaliśmy w sklepie. Z drugiej strony nagroda i tak zostałaby zakupiona  gdybyśmy wydali u dentysty więcej. Zależy mi na tym, żeby wizyty u stomatologa nie kojarzyły się dzieciom źle. Na razie to się udaje i nie mogą się doczekać kiedy pójdą kolejny raz. Dzisiaj w przedszkolu był tak podekscytowany, że idzie do stomatologa, że wszystkim o tym mówił. Milion to ma już chyba wszystkie kolory tęczy w swoich zębach, Gwiazda ma dwa albo trzy wypełnienia. Milion ma spokój z wizytami u dentysty na 3-6 miesięcy, a Gwiazda do kontroli zarejestrowana jest na początek czerwca.  

Dzisiaj budząc dzieci, Milion stwierdził, że jest ładna pogoda (czyt. Świeci słońce) i nie wieje, więc do przedszkola możemy pojechać rowerami (jeżdżenie bez bocznych kółek sprawia jemu dużo radości). Nie zdążyłam Gwiazdy ubrać, uczesać itp. a on był już gotowy do drogi. Nie było żadnego marudzenia, złoszczenia tylko chęć pojechania do przedszkola. Czy takie dni nie mogłyby być codziennie? Takie poranki to moje marzenie.  

Jutro czeka nas wizyta u pediatry, bo według mnie Milionowi znowu powiększyły się węzły na szyi i wyczuwam trzy zgrubienia. Nie wiem czy ja za bardzo nie panikuję, ale wolę ,,chuchać na zimne”. Dzisiaj niestety nie udało nam się dostać do Naszej pediatry a do innej nie chciałam iść, bo nie zna Miliona przypadku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>