Nie za jakiś czas, tylko teraz ;) Ulotne chwile

Spójrz na rzęsy swojego dziecka i niech zachwyci cię ich idealna symetria.

Za rok będą wyglądać inaczej.

Chwyć dziecko za rękę i poczuj jego dłoń w swojej.

Za rok będzie większa.

Posłuchaj, jak śpiewa. Zamknij oczy i zapamiętaj jego głos.

 Za rok będzie brzmiał inaczej.

Patrz, jak śpi i czeka na przyjście wróżki.

Za rok nie będzie już wierzyć w magię.

 Pozwól mu na pomoc w kuchni. Próbujcie potraw i dużo się śmiejcie.

 Za rok nie będzie już chodzić za tobą jak cień.

 Pomóż mu w nauce i wspieraj.

 Za rok nie będzie już potrzebowało pomocy.

Pobaw się z nim w berka na podwórku i patrz, jak cieszy się, kiedy cię goni.

Za rok nie będziesz w stanie go złapać.

Usiądź z nim przy stole, kiedy je śniadanie.

Posłuchaj, jaka jest filozofia jego życia.

 Za rok nie będzie chciało tak często rozmawiać.

Kiedy leży w twoich ramionach, opowiedz mu jego ulubioną historię po raz setny.

 Za rok będzie już na to za duże.

Spójrz na jego twarz.

Ujrzyj siebie w tej niesamowitej osobie stojącej przed tobą.

Za rok już nie dostrzeżesz w nim tak wiele siebie samej.

Rachel Macy Stafford ,,Mama bez komórki”*

              Tak właśnie sobie myślę, jak ten czas leci. Jak zachowania, które kiedyś były normą już się nie zdarzają, a my czasami niepotrzebnie się złościmy. Milion uwielbia leżeć w naszym łóżku w sypialni i zajadać suchą bułkę z dynią (swoją drogą dobrze, że chociaż coś chce jeść :lol: – rodzice dzieci z neofobia pokarmową/ wybiórczością pokarmową/ integracją sensoryczną wiedzą o czym mówię ). Widzę złość mojego męża jak wchodzi do łóżka a tam same okruszki, ale mnie to bawi. Mówię jemu, że za jakiś czas zatęsknimy za tymi okruszkami, bo jak zabraknie okruszków to i zabraknie wspólnego wieczornego leżakowania co będzie oznaczało, że Milion jest już na tyle duży, że nie chce z nami leżeć. A przecież to najlepszy czas na wspólne pogawędki, przytulaski i wygłupy. Milion szuka okazji do przebywania z nami. Jednak Gwiazdeczka jest zupełnie inna. Woli sama poleżeć, obejrzeć bajkę, pokolorować albo pobawić się swoimi laleczkami i kucykami. I to my musimy przyjść do niej, żeby razem poleżeć i pogadać. Pamiętam jak się wkurzałam jeszcze jakieś kilka miesięcy temu jak mówiłam dzieciom, że czas gasić światło a oni zaczynali tak płakać, że chyba było ich słychać w sąsiednim bloku. A ja wtedy marzyłam tylko, żeby kolejny wieczór był spokojniejszy, bez tych wrzasków. Dzisiaj gdy mówię, ze już pora spać, to Milion zazwyczaj chce, żeby położyć się do niego póki nie zaśnie, to trwa zaledwie kilka minut i on śpi. Wtedy idę do łóżka Gwiazdeczki i zasypiam z nią, bo jej zajmuje to kilka minut dłużej. A dla mnie są to najmilsze chwilę w ciągu doby, słyszeć ich spokojny oddech po dniu pełnym wrażeń (myślałam, że takie wieczory nie nadejdą, a jednak).

08,03,2017

*uwielbiam cytaty R.M. Stafford z książki ,,Mama bez komórki”. Dają dużo do myślenia, a pokazują piękno chwil w życiu rodzinnym, o których zapominamy w dobie ciągłego zabiegania i elektroniki. Tą książkę polecam każdemu i chyba będzie najczęściej cytowaną książką na blogu. Mam ją już chyba dwa lata ale lubię do niej wracać i robię to dość często.

Jeden komentarz do “Nie za jakiś czas, tylko teraz ;) Ulotne chwile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>