Toxoplazmoza węzłowa

Troszkę mnie nie było. Powód? Toksoplazmoza węzłowa, nabyta u Miliona. Na razie jesteśmy na etapie poszerzania diagnostyki ale o tym za chwilę. Najpierw może napiszę jak to się stało, że zdecydowaliśmy się zrobić badania na toxo. Milion od początku marca ma problem z powiększonymi węzłami chłonnymi szyi. Co jakiś czas wybijają jemu ,,jeszcze” bardziej, prawdopodobnie w momentach spadku odporności: infekcje, angina i dodatkowo ząbkowanie (wychodzą jemu dwie dolne 6-tki).  W marcu tak wybiły się z jednej strony węzły, że nasza pediatra podejrzewała świnkę. Ostatecznie po zrobieniu badań i wykluczeniu świnki dostaliśmy antybiotyk. Później w kwietniu kolejny wyrzut po którym Milion dostał skierowanie na usg jamy brzusznej i szyi oraz skierowanie do laryngologa. Na usg jamy brzusznej nic podejrzanego nie wyszło, natomiast na usg szyi wyszły powiększone węzły chłonne. Technik zasugerował, że według niego są one spowodowane powiększeniem migdałków bocznych (gardłowy usunięty). Zanim udaliśmy się do laryngologa dopadła Miliona angina i to w weekend majowy. Po anginie mieliśmy wizytę u laryngologa, który zbagatelizował kilkutygodniowo utrzymujące się powiększenie węzłów chłonnych, twierdząc, że to odczyn poinfekcyjny. Jakoś nie byłam zadowolona z tej wizyty co zresztą zasugerowałam pediatrze. Kolejna wizyta, miała miejsce dwa tygodnie temu bo znowu Milionowi powiększyły się bardziej węzły i jakoś nie dawało mi to spokoju. Pani doktor była już całkiem zaniepokojona tak długo utrzymującym się stanem węzłów i poprosiła, abyśmy pojechali do laryngologa (jej znajomej) która ma specjalizację dziecięcą i żeby wypowiedziała się co myśli o stanie Miliona i czy nie podejrzewa toxoplazmozy albo cytomegalii. A w ostateczności da skierowanie do onkologa. Pani doktor (laryngolog) okazała się lekarzem z super podejściem do dzieci, normalnie zaczarowała mojego syna, na tej wizycie był mega grzeczny, spokojny i współpracujący. Jak nie to dziecko. Laryngolog stwierdziła, że faktycznie ma powiększone i rozlane migdałki , ale nie kwalifikujące się jeszcze do wycięcia. Chyba że stan powiększenia węzłów chłonnych będzie się nadal utrzymywał, wtedy skieruje Miliona na zabieg. Jednak najpierw zasugerowała żeby wykluczyć: toxoplazmozme, cytomegalię, mononukleozę i chorobę kociego pazura (którą wstępnie wykluczyliśmy na podstawie wywiadu). Na drugi dzień po wizycie u laryngologa mieliśmy wizytę u pediatry, która oprócz wymienionych badań zleciła podstawowe badania jak: morfologie, ob, crp, LDH. Niestety za te pierwsze musieliśmy zapłacić. Koszt wyniósł 176 zł. Wieczorem otrzymaliśmy wyniki: cytomegalia – ujemna, mononukleoza – ujemna. Toxoplazmoza – dodatnia; IGM – 4,09 (wynik dodatni >=1), IGG – 2150 (wynik dodatni >=3). W związku z wynikami dostaliśmy w piątek skierowanie: na ponowne badanie usg jamy brzusznej (aby wykluczyć powiększenie węzłów chłonnych w jamie brzusznej), na badanie dna oka oraz do poradni chorób zakaźnych. Wszystko z dopiskiem PILNE. Pani doktor najbardziej obawia się, że toxo z węzłów może przejść na oko co grozi ślepotą. Jeśli w badaniu dna oka okaże się, że coś się dzieje to musimy iść na pilną hospitalizację. Jak na razie w piątek udało nam się umówić na usg. W poniedziałek umówimy się do okulisty, a poradnia chorób zakaźnych czynna dopiero we wtorek. Na razie Milionowi włączono antybiotyki, do czasu wizyty w poradni. Pediatra uważa, że możliwe iż zostanie skrytykowana ale póki Milion jest pod jej opieką to włączyła takie leczenia z obawy przed powikłaniami. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu wszystko się wyjaśni. Jak już będziemy mieli termin wizyty okulistycznej to będziemy mogli się umówić do poradni chorób zakaźnych, aby na wizycie mieć już komplet badań.

Na szczęście mamy tak wspaniałą pediatrę, która nie zbagatelizowała problemu. Mogła zasugerować się opinią pierwszego laryngologa, jednak wolała poszerzyć diagnostykę. Dzięki Niej jesteśmy w stanie uchronić Miliona przed powikłaniami. Jestem jej wdzięczna, że nigdy nic nie bagatelizuje, uwielbiamy ją.

Ostatnio Milion bardzo często łapał wszystkie infekcje co prawdopodobnie było spowodowane toxo. Może jak już uporamy się z tym pierwotniakiem to  odporność Miliona wzrośnie. Jak na razie pozostaje nam tylko czekać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>